20
Cze
2019

Migracja strony na inny silnik lub domenę

Przeniesienie strony na inny silnik lub domenę tak, aby nie zaszkodziło to jej pozycji w wyszukiwarkach to kwestia budząca spore wątpliwości. Jak zrobić to dobrze, bez konieczności wprowadzania kosztownych poprawek?

Zanim zaczniemy 

Jeszcze zanim przystąpimy do działania, musimy upewnić się, że nowa domena będzie się indeksowała. To bardzo ważne zwłaszcza, jeśli zależy nam na tym, aby optymalizacja strony nie budziła zastrzeżeń. W praktyce oznacza to, że na stronie nie powinna pojawiać się informacja systemowa taka, jak choćby ta, że strona została kupiona w konkretnej firmie hostingowej. Doświadczenie podpowiada, że znacznie lepszym rozwiązaniem jest kupienie prostej strony i umieszczenie na niej wiadomości, że jej wkrótce pojawi się na niej nowa treść. Dla nas i naszych klientów zwykle nie ma to dużego znaczenia. Jest jednak ważne dla samego Google. Te szybciej rozpoznaje wówczas zmiany, co sprawia, że strona sprawniej się indeksuje, a tym samym jej pozycjonowanie jest łatwiejsze.

 Pierwsze kroki

Pierwszym krokiem na drodze do prawidłowej migracji strony na inny silnik lub serwis jest tworzenie stron tymczasowych. Optymalizacja strony wymaga, aby tak na właśnie wykupionej domenie, jak i na subdomenach powstały zaślepki z informacją o nowej stronie. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby pojawiły się tu także słowa kluczowe, choć należy przestrzegać reguł, jakie dyktuje nam pozycjonowanie i dbać o to, aby występowały w sposób naturalny. Google będzie je systematycznie indeksować, co może jednak zająć trochę czasu.

Ten czas dobrze poświęcić na powrót do starej strony, a następnie na zebranie z niej wszystkich adresów URL. Można to zrobić bezpośrednio w skrypcie, nic jednak nie stoi na przeszkodzie temu, aby wykorzystać metodę, która nam samym odpowiada w największym stopniu. To jedna z najważniejszych czynności, warto więc poświęcić jej nieco uwagi. Tworząc skrypt dobrze jest zadbać choćby o to, aby zbierał on dla nas informacje o stronach mających problem z działaniem. Optymalizacja strony przebiegnie wtedy szybciej, a my nie będziemy musieli sprawdzać każdego adresu ręcznie, aby zyskać pewność, że przekierowanie odbywa się we właściwy sposób.

Praca w środowisku testowym i początek aktualizacji

Jeszcze przed udostępnieniem strony docelowym użytkownikom, warto sprawdzić w środowisku testowym, jak będzie się ona zachowywać. Oczywiście, jeśli jesteśmy pewni, że pozycjonowanie witryny na tym nie ucierpi, możemy pominąć ten punkt, warto jednak zastanowić się nad rzeczywistą opłacalnością takiego działania. Gdy mamy pewność, że wszystko funkcjonuje tak, jak powinno, możemy przystąpić do przenoszenia. Oczywiście, optymalizacja strony będzie lepsza, jeśli będziemy to robić partiami. Nie poświęcimy na to wcale zbyt dużo czasu tworząc sobie jednocześnie swego rodzaju wentyl bezpieczeństwa na wypadek, gdyby proces miał się zakończyć niepowodzeniem.

Gdy już stare linki zostaną zamienione nowymi, czas przystąpić do aktualizacji najważniejszych z nich. Niekiedy w takim przypadku stosowane jest przekierowanie 301, osoby doświadczone radzą jednak, aby samodzielnie zaktualizować te najważniejsze. Co ważne, dobre pozycjonowanie wymaga zrobienia tego samego także z linkami wewnętrznymi. Jeśli o tym zapomnimy, może okazać się, że te, które są umieszczone w obecnych na witrynie tekstach, kierują w próżnię. Nie spodoba się to nie tylko robotom Google, ale przede wszystkim – czytelnikom.

Działania końcowe

Czy po aktualizacji linków możemy mieć już pewność, że optymalizacja strony przebiegła prawidłowo, a strona na nowej domenie działa tak, jak powinna? Niestety, nie. Pozycjonowanie wymaga zarówno stworzenia nowej sitemapy, jak i przekazania jej Google do przeanalizowania. Warto odwiedzić także własne konto dla webmastera Google i poinformować wyszukiwarkę, że adres strony został zmieniony. Dopiero na tym etapie można przystąpić do monitorowania wyników wyszukiwania licząc się z tym, że nadal pojawiać się będzie konieczność wprowadzania pewnych drobnych zmian.

Jak wiele czasu potrzeba?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o to, ile trwa migracja strony internetowej, kluczowe znaczenie ma bowiem jej wielkość. Należy jednak liczyć się, że nawet przenoszenie niewielkiej witryny może nam zająć cztery tygodnie. Im jest ona większa, tym dłużej trwa cały proces.

Share

Możesz się także zainteresować...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 − 2 =